środa, 30 maja 2012

6 z W-Fu !

Męczący dzień ....
 Niedość że tyle przedmiotów, to plecak taki ciężki ;///
Ale i tak się cieszę ponieważ udało mi sie zdobyć tą pieprzoną 6 z W-Fu :D
Musiałam przebiec 650 m w 2 min 27 s O.o
Mało tego ostatnio na treningu tańca uderzyłam się w kolano, teraz mam na nim wielkiego SIONIORA i boli mnie kość :(  -  Tym bardziej nie wierzyłam że mi się uda, a w dodatku miałam za duże spodnie, bo wypadła mi   gumka i cały bieg musiałam je sobie podtrzymywać .... Hahahaha pewnie wyglądało to komicznie xD
Bieg składał sie z trzech okrążeń .... Przy końcu drugiego zaczęłam dyszeć jak koń xD , a kolano zaczęło mnie strasznie boleć - myślałam że sie poddam i trzecie okrążenie pójdę.
Ale pomyślałam, że potem będe żałować że się poddałam, więc przyspieszyłam choć nogi mi odpadały :P
 Odetchnęłam z ulgą kiedy pani powiedziała ,, 2 minuty 23 sekundy ! "
Teraz ledwo co chodzę i gardło strasznie mnie boli -,-
Ale cieszę się, żę się nie poddałam, to dobrze bo ta szóstka podniesie mi trochę średnią, bo nie jest zbyt ciekawa xD
 P.S  Dziś dostałam 2 e-maile z pytaniami : ,, Jak ci idzie w twoim zespole, od ilu lat tańczysz ? " i
Jak spędzasz wolny czas ... Otóż odpowiem na nie w filmiku jesli będzie przynajmniej 15 obserwatorów .... jesli nie, to odpowiem na nie gdy będzie 400 wejść 
     
bY <3 !

2 komentarze:

  1. bardzo podoba nam się twój blog, jesteś świetna <3

    + zapraszamy na naszego bliźniaczego bloga http://life-of-twins.blogspot.com/ :)
    dodajemy do obserwowanych? :)

    OdpowiedzUsuń